Żywioły w mundurze: woda w stanie ukrycia
Żywioły w mundurze: Woda w stanie ukrycia
Ogień, woda, powietrze i ziemia, czyli to, co mamy w sobie w środku i to, co nas otacza. Klasyczny podział żywiołów. W wojsku, w walce, można patrzeć na nie jak na narzędzia, które można wykorzystać. Spróbuję tę ideę tutaj przybliżyć.
W książce „Efekt kumulacji”, jej autor, Darren Hardy, udowadnia, jak małe rzeczy, powtarzane systematycznie, tworzą coś większego. Dokładnie tak samo jest z żywiołami. Drobne działania w połączeniu z naturą mogą się skumulować i nagle wywołać katastroficzne obrazy zdarzeń potęgi żywiołów. Ognia, który wymyka się spod kontroli. Wody, która zalewa wszystko. Powietrza, które staje się huraganem. Ziemi, która drży i pęka.
Takie właśnie oblicza tych czterech potężnych sił widziałem podczas mojej służby w wojsku i o nich chcę opowiedzieć. W tym fragmencie będzie o wodzie.
Niewidzialne rzeki wojny
Temat powodzi w naszym kraju jest znany, bo wracają one do nas co jakiś czas.
Bywają masowe podtopienia, czasem mniejsze fale zniszczenia albo wielkie miejscowe ulewy. To zjawisko nie jest nam obce, bo co kilka lat go doświadczamy. Mimo, że regulujemy rzeki, mimo, że budujemy wały i tak dochodzi do tragicznych skutków, bywa, że także i śmierci. Ludzie tracą dorobek życia. Wezbrane rzeki, szczególnie te górskie, mają moc niszczącą.
Ale historia związana z żywiołem wody, jaką szczególnie zapamiętałem wiąże się z moimi doświadczeniami zebranymi w Afagnistanie. W okolicach miasta Kandahar* rozciągają się wielkie pustynie. Niewiele płynie tam rzek. Ich ogromne koryta są często wyschnięte i puste. I nie wszyscy wiedzą, raczej tylko lokalni mieszkańcy, że Afganistan ma mocno rozwiniętą i rozliczną sieć wód podziemnych. Często na różnych poziomach. Tworzą one korytarze zwane „karezami”.**
Kiedy są puste, można tamtędy się przemieszczać i ukrywać. Ludzie mogą w nich mieć schronienie dla siebie i zapasów żywności. To osłona, w której można przetrwać i przeczekać niebezpieczeństwo, ale mogą stanowić również nieoczekiwane zagrożenie.
Karezy dawały Talibom możliwość ukrycia i pozostania niewidocznymi dla patroli koalicji. Umożliwiały nagłe pojawienie się i zniknięcie. Bojownicy mogli wyjść z podziemi w niespodziewanym miejscu, otworzyć ogień i zniknąć. Wykorzystywali to jako efekt zaskoczenia. Trudny do przewidzenia i neutralizacji, kiedy teren jest przeciwnikowi doskonale znany.
Rzeki z podwójnym dnem
Wspomnienie o pustych i wyschniętych rzekach przenosi mnie myślami też w Himalaje. Kiedy w tych wysokich górach zaczynają topnieć śniegi, to nagle, nawet bez opadów deszczu, w dolinach pojawia się woda. Rzeki ożywają i zmieniają się w rwące masy wody, które pokrywają wszystko na swojej drodze.
Katastrofa polega na tym, że te wcześniej wyschnięte koryta rzek często służą mieszkańcom jako drogi. Przemieszcza się nimi wielu ludzi. Ciężarówki, zapakowane w niewyobrażalny sposób różnymi ładunkami jadą właśnie tymi bezdrożami. Tymczasem wystarczy nagły napływ wody i droga zamienia się w pułapkę.
Oczywiście powstaje coraz więcej nowoczesnych dróg. Jednak te stare, wyschnięte koryta, wciąż pozostają częścią krajobrazu i sposobem przemieszczania się.
Pamiętam, jak jedna z ekip kanadyjskich sił specjalnych zatrzymała się właśnie pośrodku takiej wyschniętej rzeki. Te rzeczne koryta bywają ogromne. Czasami mają po kilometr szerokości. Nagle w nocy napłynęła olbrzymia ilość wody. Koledzy utknęli jakby byli otoczeni przez morze. Doszło oczywiście do ewakuacji, w której zaangażowano śmigłowce.
Tamta akcja skończyła się dobrze. W niektórych sytuacjach żołnierze jednak ginęli, bo oprócz przeciwnika, który potrafił wyjść znienacka na przykład z karezów, także przyroda potrafiła zaskoczeniem wyrządzić dużą krzywdę zarówno sprzętowi, jak i ludziom.
Po drugiej stronie lustra wody
Mówi się, że woda daje życie. Bez niej ono nie istnieje. Lecz ma też takie oblicze, gdzie staje się przestrzenią, w której człowiek może się zanurzyć. Pływać, nurkować, zobaczyć świat normalnie niedostępny dla oczu.
W wojsku ten żywioł ma dodatkowe znaczenie. Pod wodą można się ukryć. Przemieszczać się niezauważonym. Dotrzeć tam, gdzie z powierzchni byłoby to niemożliwe.
Woda, która daje życie, potrafi też dać przewagę w walce.
*Kandahar – drugie co do wielkości miasto Afganistanu, które ma ogromne znaczenie w historii działań wojskowych w tym kraju. Miasto uznawane za bastion Talibów. Przez lata było miejscem ciężkich walk i operacji wojskowych. Dla koalicji międzynarodowej Kandahar był kluczowym punktem logistycznym i operacyjnym. Działało tam duże lotnisko wojskowe oraz bazy sił specjalnych. Kontrola nad Kandaharem oznaczała kontrolę nad całym regionem południowego Afganistanu.
**karez - (inaczej qanat) to starożytny system nawadniania, oparty na podziemnych tunelach i pionowych szybikach. Wykorzystywał grawitację, by dostarczać wodę z poziomu wodonośnego do powierzchni, naturalnie, bez użycia energii. System ten pozwalał na dostęp do wody w suchych i pół‑pustynnych obszarach, stanowiąc niezawodne źródło wody zarówno dla rolnictwa, jak i osad ludzkich.



