CZŁOWIEK KOMPLETNY

Grzegorz "Ma-ken" Mikłusiak
Znajdź wewnętrzną równowagę i podnieś jakość swojego życia. 

Ma-Ken
phone   +48 500 464 525 Grzegorz

Na ostrzu działania

na ostrzu działania
fot. na ostrzu działania
 

Na ostrzu działania
Chodzi za mną ostatnio takie hasło: „więcej działania, mniej gadania”.  
Ale zanim przejdziemy do niego, warto się na chwilę zatrzymać, żeby to, co robimy, miało sens. Zanim coś zrobisz albo powiesz, pomyśl. Zastanów się, jaki to będzie miało efekt. Bo słowa mają moc. Mogą wywołać uśmiech, ale mogą też niepotrzebnie rozpalić konflikt. 
 
Cięcie „pramyślą”
Mam w głowie taki obraz jakbyśmy byli autostradą, po której cały czas pędzą bodźce. Donoszą do naszego mózgu informacje o tym, co się dzieje wokół nas odnośnie ludzi, otoczenia. Te sygnały porównujemy ze znanymi nam wzorcami i to powoduje pojawienie się określonego rodzaju emocji.
A emocja jest taką „pramyślą”, może jeszcze nie jest kompletnie uformowana, ale już popycha do działania w jakimś kierunku.
Często najpierw pojawia się mikro ekspresja, ledwo zauważalny grymas twarzy. Potem wyrzucamy z siebie słowa, a za nimi idzie już cała awantura, która niczemu ani nikomu nie służy.
 
Bokken emocji
I tutaj zadaję sobie pytanie: czy możemy zapanować nad tym smokiem emocji? Czy jesteśmy na to skazani, że po prostu tacy już jesteśmy? A może to kwestia treningu? Tu postawię kropkę i przeskoczę do kilku kluczowych punktów, jakie przewijają się w różnego rodzaju opracowaniach dotyczących długowieczności. Wstawię je tutaj, bo uważam, że akurat w kontekście podejmowania decyzji i działania są warte zaznaczenia. Być może na pierwszy rzut oka będzie to zestaw z poradą „jak długo żyć”, ale przecież w efekcie ma to też wpływ na jakość i charakter emocji, jakie w nas się pojawią, gdy będziemy na pewne zasady zwracać szczególną uwagę. I zanim weźmiesz w rękę prawdziwe ostrze działania, dobrze jest, tak jak na treningu, wyrobić w sobie pewne nawyki i gotowość.
 
Po pierwsze zdrowa dieta, aktywność fizyczna i pozytywne relacje. Chodzi o to, aby być dla siebie i innych otwartym i uśmiechniętym.
 
Po drugie zarządzanie stresem, gdzie wchodzimy już w strefę emocji. Tutaj też jest sen, który będzie płytki i „płochliwy”, gdy jesteśmy poddenerwowani lub czujemy niepokój i napięcie.
 
Po trzecie umiejętność obserwacji siebie. Czy nawet gdy jesteśmy w wirze działania i pracy potrafimy spojrzeć na swoją codzienność z lotu ptaka i podsumować w jakim punkcie jesteśmy, by zachować dystans do tego co się dzieje wokół nas. Dotyczy to również monitorowania masy i struktury ciała z uwagą na to, by nie stało się to obsesją, lecz służyło przede wszystkim zachowaniu sprawności i witalności. W tym punkcie zawarłbym również unikanie szkodliwych substancji takich jak alkohol, papierosy, narkotyki. Lista jest spora, bo chodzi tutaj też o żywność i przedmioty codziennego użytku. Warto zwrócić uwagę jak są produkowane i opakowywane.
 
Po czwarte pozytywne nastawienie do życia i ciągły rozwój. Mam na myśli przede wszystkim utrzymywanie w sobie stanu poczucia wdzięczności za to co jest. To naprawdę robi różnicę. Bez tego życzliwego spojrzenia na świat nie ma przestrzeni na uczenie się, bo jesteśmy w trybie walki, stresu i przetrwania. 
 
Nieczyste cięcie nastroju
Powyższe punkty dotyczą tych elementów naszej osobowości, które najpierw pojawiają się w nas na poziomie nastroju. Pytanie więc jak te nastroje w sobie poukładać i pielęgnować, by dokonywać wyborów, które nam służą.
Bo nasze decyzje wykuwają się w ogniu emocji. A emocje potrafią nas poprowadzić w różne strony. Potem z perspektywy dystansu czasu bądź uspokojonego już umysłu widać, że to nie było dla nas najlepsze. Może zbyt pochopnie poszliśmy za impulsem, może ten kierunek był irracjonalny i zaprowadził w miejsca, które przynoszą ból i rozczarowanie. Najważniejsze zadanie przy wyciąganiu wniosków i obserwacji własnych działań, to być szczerym wobec siebie i świadomym tego, co się zdarzyło.
Przecież każda decyzja jest dobra, ponieważ podejmujesz ją w danym momencie, w konkretnym stanie. Coś z niej wynika. Coś, co było nam na tamten czas potrzebne. A jak byłoby, gdybyśmy wybrali inaczej? Tego nie sprawdzimy ponownie w życiu, bo nie ma możliwości powtórzenia tej samej sytuacji.
 
Rana kłuta dyscypliną
Moja wojownicza natura podpowiada mi w takich momentach mądre władanie mieczem działania. Ująłbym to tak: niech twoje ruchy będą świadome. Prowadź tę broń z wyczuciem. Zachowaj dyscyplinę w ćwiczeniu by nie tracić koncentracji na każdym ruchu i używać ostrza twojego działania pewnie i spokojnie.
Można mieć w sercu miłość i czuć radość, jednak w momencie, gdy zaczynamy robić coś, co bywa dla nas trudne, ta lekkość często znika. Wtedy musi przyjść dyscyplina, determinacja, a być może czasami ból związany z wykonaniem pewnych czynności. On jest naturalny w takich sytuacjach. Gdy zadbasz o tę wewnętrzną siłę, ona cię przeprowadzi przez turbulencje. Fundamentem wszystkiego jest spokojny umysł, który zgodnie ze słowami *Dalajlamy „jest najwyższym źródłem szczęścia psychicznego”. To stwierdzenie zapętla się z wcześniejszymi punktami odnośnie tematu „długowieczności”, o których wspomniałem.
 
Tarcza spójnych myśli
Zacytowałbym jeszcze słowa **Franka Zappy, które w moim odczuciu dobrze domykają cały proces działania. Załóżmy, że mamy wszystko zaplanowane i jesteśmy skupieni na wykonaniu. I kiedy krok po kroku realizujemy to, co trzeba, to dobrze jest mieć jeszcze nad całością rozpostarty pewien parasol bezpieczeństwa w postaci wewnętrznej spójności w umyśle.
Frank Zappa powiedział, że umysł jest jak spadochron i działa najlepiej, kiedy jest otwarty.
Mam na to pełną zgodę. Umysł, którego nie używamy świadomie, a jedynie „nosimy”, jak nieotwarty spadochron, po prostu nie spełnia swojej roli. Niby mamy to „narzędzie ratunkowe”, a nie wykorzystujemy jego potencjału.
 
Wiem co to znaczy, bo kiedy w trakcie skoków spadochronowych oddzielałem się od pokładu samolotu i spadałem w dół, to wtedy jednak najlepiej dla mojego życia było, gdy ten spadochron jednak był otwarty w odpowiednim momencie.

Każdy skok ma swój cykl, do którego należy się dostosowywać w odpowiednich momentach właściwymi działaniami. Bo w przeciwnym razie życiowy projekt umrze.
 
 
*Dalajlama (ur. 1935) – duchowy przywódca Tybetańczyków, laureat Pokojowej Nagrody Nobla (1989), uznawany na całym świecie za symbol współczucia, pokoju i mądrości. Obecny, czternasty Dalajlama, Tenzin Gyatso, od lat szerzy idee odpowiedzialności, uważności i wewnętrznego spokoju jako drogi do szczęśliwego życia, niezależnie od religii czy kultury i przypomina, że spokój umysłu to nie ucieczka od świata, ale fundament siły, z której można działać świadomie i z sercem.
 
 
**Frank Zappa (1940–1993) – amerykański muzyk, kompozytor i producent, znany z niezwykle oryginalnego stylu, łączącego rock, jazz, muzykę klasyczną i eksperymenty dźwiękowe. Był także niezależnym myślicielem i komentatorem społecznym. Jego wypowiedzi często łączyły absurdalny humor z trafnym spojrzeniem na rzeczywistość.