CZŁOWIEK KOMPLETNY

Grzegorz "Ma-ken" Mikłusiak
Znajdź wewnętrzną równowagę i podnieś jakość swojego życia. 

Ma-Ken
phone   +48 500 464 525 Grzegorz

Majowy widok z dachu

majowy widok z dachu
fot. majowy widok z dachu
 

Majowy widok z dachu
To, co zawsze mnie pociągało to docieranie do miejsc, które wydają się niebezpieczne.
Gdy byłem dzieckiem to było dla mnie coś super, gdy mogłem wejść na sam szczyt… czegokolwiek. Czy to wysokiego drzewa, czy dachu, czy budynku. Mogłem wtedy podziwiać świat z tej perspektywy, szczególnie właśnie w maju, gdy wszystko się zieleniło i pojawiały się czereśnie i kwiaty w różnych miejscach. To był widok ciekawy i magiczny.

Kiedy życie ciągnie w górę
W dorosłym życiu, po rozpoczęciu mojej służby w GROMie, byłem zobowiązany do tego, żeby ćwiczyć tak zwaną alpinistykę miejską. Uczyłem się robić te rzeczy zawodowo.  „Rope teamy” (zespoły linowe) lądowały na śmigłowcach na wysokich budynkach i stamtąd trzeba było budować różne systemy linowe po to, żeby się zakraść albo dostać do okien, które były gdzieś poniżej dachu. Działałem w grupie osób, połączonych ze sobą liną i wspólnie wykonywaliśmy zadania wymagające asekuracji. Zanim do tego dochodziło, przechodziliśmy dość intensywne szkolenia ze wspinaczki i alpinistyki miejskiej.
 
W ten sposób miałem tę możliwość, żeby być na wielu naprawdę wysokich budynkach i stamtąd zerkać na nasze polskie miasta, a czasem nie tylko polskie. Biorąc pod uwagę moje dziecięce przygody, łażenie po dachach było mi bliskim doświadczeniem, choć nie obyło się bez małych kontuzji związanych z pracą na wysokości. Na szczęście wszystko dobrze się skończyło. I musze dodać tutaj jedno ostrzeżenie.
Jeżeli ktoś próbowałby naśladować czy robić podobne rzeczy, to trzeba się liczyć z tym, że grawitacja jest bardzo sprawiedliwa i bezwzględna dla wszystkich. Niezależnie od tego, kto kim jest. Ona po prostu nie rozróżnia.
 
Codzienność, która nie przytłacza
Chcę jednak przy tym wspomnieniu nawiązać do specyficznego punktu widzenia, jakiego dosłownie można doświadczać, będąc w sytuacjach opisanych powyżej. Mam na myśli te momenty, gdy bywałem na różnych „skywalkach” lub miejscach widokowych. Do góry wchodzimy przecież po to, żeby podziwiać widoki. Mnie ten sposób obserwacji skłania też do wejścia w dystans z tym światem, na który właśnie z wysokości patrzę.


Idealnie wybrzmiewa to piosence Lady Pank pod tytułem: „Z dachu” Ona jest dla mnie inspiracją, by przypominać sobie te chwile, kiedy próbowaliśmy wchodzić na różne dachy jako dzieciaki. Wspinaliśmy się tam, gdzie można było prawie dotknąć gwiazd. Uwielbiam ten zespół i z radością zacytuję tutaj mały fragment ich utworu: „Z dachu dla jaj, oglądaj kraj, najlepiej, gdy przychodzi maj.” W tych słowach zawarte jest właśnie odpuszczenie wszystkich irytujących spraw, także tych politycznych. Po prostu należy na to popatrzeć z góry. I tyle.
 
To wyjście z danego miejsca i spojrzenie z innej perspektywy mogą być bardzo pomocne w życiu. Jest pewien punkt programu, który mocno przebija się na naszych szkoleniach podczas warsztatów „Siły Specjalne w Biznesie” Chodzi o pojęcie „helikopter view”, czyli spojrzenie z góry na sytuację.
Nagle ci wszyscy ludzie na dole wydają się tacy mali, jak mrówki, które gdzieś się krzątają i mają swoje życie. Nie są już tacy duzi, jak wtedy, gdy patrzymy na nich z bliska. I czasem ten widok jest zupełnie inny niż wtedy, gdy człowiek z nosem przy ziemi szoruje codzienność i wykonuje swoje obowiązki.
Z dystansu widać inne proporcje. Wtedy łatwiej zrozumieć i zobaczyć, że to, co nas przytłaczało, wcale nie rządzi całym światem.
 
Siła wpływu, czyli grawitacja
Jednak wrócę ponownie do tego, co na początku podkreśliłem. Kiedy wspominam wszystkie te momenty, gdy obserwuję świat z innej, niż „bycie na ziemi”, perspektywy, to pamiętam o tym, że siła grawitacji to jedyne naprawdę sprawiedliwe zjawisko. Działa tak samo dla wszystkich, bez wyjątku.
Nawet chodząc po ziemi możesz się przewrócić, może ci coś upaść, możesz coś rozbić. A co dopiero, gdy jesteś wyżej, na przykład podczas skoku spadochronowego, zajęć wysokościowych czy wspinaczkowych. Im wyżej jesteś, tym więcej energii potencjalnej nabierasz i tym większa będzie energia kinetyczna, czyli prędkość zderzenia, gdy spadniesz.


Grawitacją oczywiście można się też bawić. W narciarstwie, na rollercoasterach. To jest takie igranie z nią, które daje fajne emocje. Ale wystarczy jeden błąd. I wtedy ta sama siła, potrafi „trzepnąć” człowiekiem o ziemię tak mocno, że niewielu z takich sytuacji wychodzi w jednym kawałku.
 
Gdy dotrzesz na dach, nabierasz dystansu do tego co obserwujesz w dole. Szczególnie, gdy jesteś na przykład „na dachu świata” czyli w Himalajach. Jednocześnie musisz mieć świadomość tego, że jeśli „rzucisz się” w wir tego świata, jaki widzisz, to narażasz się i wchodzisz w pewną konfigurację z zasadami i prawami, na które nie masz wpływu, a które mogą być dla ciebie niebezpieczne. I działać podobnie właśnie jak grawitacja. Pewne siły po prostu istnieją i już. Nie możesz ich lekceważyć ze względu na własny dobrostan w życiu.
 

.................................................................................

Chcesz na siebie spojrzeć "z dachu"?

Spróbuj wykonać którąś z trzech poniższych wizualizacji, a może nawet każdą po kolei.

Zobacz co nowego o sobie odkryjesz z tego punktu widzenia.
 
1. Z wnętrza ciała
Zamknij oczy. Zobacz siebie „od środka”, jak w grze komputerowej. Widzisz swoje ręce, ciało w ruchu. Jesteś w działaniu, czujesz gdzie są ukryte w tobie napięcia, gesty, intencje.
 
2. Tuż nad głową
Zamknij oczy. Unieś swój punkt widzenia lekko ponad siebie. Jesteś jak świetlista aureola, która patrzy z czułością na to, co oświetla. Widzisz swoją postawę, gdy stoisz, rytm jak idziesz, masz cały obraz siebie, bez oceniania, z akceptacją, że to co jest, jest takie, jak powinno być.
 
3. Z widowni
Zamknij oczy i przenieś się teraz wyżej i dalej. Siebie pozostawiasz jakby na scenie. Przemieszczasz się ze swoim punktem widzenia na trybuny, może na widownię jak w kinie lub w teatrze. Widzisz teraz siebie „w kontekście”, czyli wśród ludzi, sytuacji, wpływów. Jesteś częścią większej sceny życia. Przyjrzyj się uważnie sobie i temu, co cię otacza. Czy widzisz w tym obrazie coś, co cię zaskakuje? Co to jest?
 
To ćwiczenie możesz wykorzystać i wykonać przed ważnym wystąpieniem, treningiem, spotkaniem, albo po prostu wtedy, gdy chcesz złapać "szerszy" obraz siebie.