CZŁOWIEK KOMPLETNY

Grzegorz "Ma-ken" Mikłusiak
Znajdź wewnętrzną równowagę i podnieś jakość swojego życia. 

Ma-Ken
phone   +48 500 464 525 Grzegorz

Jaki tygrys niezdolności w tobie drzemie

Jaki tygrys niezdolności w tobie drzemie
fot. Jaki tygrys niezdolności w tobie drzemie

Jaki tygrys niezdolności w tobie drzemie
Żeby cokolwiek dokończyć, szczególnie w ciężkich chwilach, potrzebna jest cecha, którą nazwałbym „niezdolność do zaniechania”.
Nierozerwalnie kojarzy mi się ona z historią z książki „Życie Pi”, autorstwa Yanna Martela. To opowieść o chłopaku, który po katastrofie statku znalazł się w łodzi ratunkowej razem z tygrysem bengalskim i przeżył w jego towarzystwie 227 dni dryfując na Pacyfiku. Bohater, pomimo niewyobrażalnych trudności i wielokrotnego poczucia, że „już umiera”, nieustannie podnosił się i walczył o przetrwanie. Ta książka i jej ekranizacja filmowa pokazują jaka jest siła ludzkiego ducha i niezłomność w obliczu ekstremalnych przeciwności.
 
Gdy ciało dotyka ściany
Coś, co warto tutaj zaznaczyć, to fakt, że cecha „niezdolny do zaniechania” to coś, czego głównym filarem jest determinacja. To taka siła, która, mimo przeciwności losu, dodaje nam jeszcze więcej mocy i energii, by stawić czoła trudnościom. To właśnie ta wewnętrzna walka do samego końca, brak zdolności do poddania się, do odpuszczenia. To jest cecha, którą muszą wykazać się kandydaci do JW GROM.
W procesie selekcyjnym chodzi właśnie o to, by sprawdzić, czy mimo tego, że ciało odmawia posłuszeństwa, gdy już "dotyka ściany", nasz umysł jest w stanie znaleźć w sobie te ostatnie resztki energii i popchnąć je w nas do wykonania zadania czy polecenia.


Część ludzi poddaje się. Część mówi, że już więcej nie da rady. Ale są takie osoby, które, choć balansują na granicy własnych możliwości, wciąż idą naprzód. Stawiają kolejny krok, potem następny i jeszcze jeden. To właśnie te kroki, które gdzieś na końcu tego testu, tego sprawdzianu, tej selekcji, decydują o tym, że ktoś zalicza i przechodzi do danego etapu funkcjonowania w siłach specjalnych.
Oprócz takich umiejętności jak koordynacja ruchowa, szybkie uczenie się i adaptacja, czy wysoki poziom intelektualny, pozostanie „niezdolnym do zaniechania” jest charakterystyczne w byciu naturalnym przywódcą. Zarówno dla innych, jak i dla siebie samego. Samo-przywództwo, to zdolność realizowania siebie we wszystkich kluczowych aspektach funkcjonowania jako człowiek. To także praca w zespole i samodzielne wykonywanie zadań.
Oczywiście w selekcji istotne jest również, by do jednostki trafiła osoba „właściwa”. Taka, która naprawdę chce to robić, lubi to robić i traktuje to jako część swojego życia, swojego DNA.
 
Płoniesz sam, czy zapalają cię inni
Ludzi z tą cechą szukałbym tam, gdzie osiągane są sukcesy. Na przykład we wszelkiego rodzaju tematach związanych ze sportem, z budowaniem, z tworzeniem.
Niektórzy z ogromnym zapałem rozwijają na przykład swoje ogrody, nawet do form, które stają się dziełami sztuki. Inni pielęgnują talent pisania i tworzą wspaniałe utwory i powieści.
Bardzo dużo osób wykazujących tę cechę poznałem wśród przedsiębiorców, których spotykam podczas warsztatów rozwojowych, które współorganizuję. Oni są zaangażowani w swoje biznesy. Skalują działania by osiągnąć wyznaczone cele. Pracują. Są aktywni. Determinacja jest ich napędem i to widać na każdym kroku.
 
Jeśli chodzi o wojsko jako całość, to raczej nie określiłbym, że jest to enklawa dla osób cechujących się niezdolnością do zaniechania. Żołnierze z takim charakterem tworzą przede wszystkim jednostki sił specjalnych. Poza tymi ramami, niestety bywa tak, że niektórzy czekają po prostu na polecenie lub rozkaz, unikają wykonywania zadań i szukają innych sposobów, by przetrwać i za bardzo się nie narobić.
Zresztą podobnie jest w innych miejscach pracy. W fabrykach, czy różnych zakładach i firmach. Oczywiście, są ludzie bardzo pracowici i zaangażowani, ale nie brakuje też takich, którzy próbują przejść przez życie na najmniejszym wysiłku.


Myślę, że ta cecha jest tak ułożona w społeczeństwie, że nie każdy ją posiada. I dobrze, bo gdyby wszyscy ją mieli, to stracilibyśmy pewien balans między działaniem a brakiem działania. To coś, co jest albo przydzielone przez naturę, albo po prostu wielu ludzi tego nie ma i nigdy nie będzie mieć. Oni płyną z prądem lub są ciągnięci przez tych, którzy tę cechę posiadają. A ci, którzy ją mają, płoną i przy okazji zapalają innych wokół siebie.
 
 
Groźny napęd: determinacja
Myślę, że gdyby „niezdolność do zaniechania” nie występowała jako cecha charakteru, to prawdopodobnie nie mielibyśmy postępu. Nie byłoby wynalazków ani tych wszystkich dobrych rzeczy, które zmieniają nasze życie. Ale z drugiej strony, są też negatywne aspekty. Weźmy na przykład kogoś, kto chce skalować swój biznes i pracuje w sektorze wydobywczym, czy to przy eksploatacji zasobów odnawialnych, czy wydobywając ropę naftową, węgiel czy gaz. Taka osoba może być niezwykle zdeterminowana w osiąganiu celów poprzez pozyskiwanie surowców. Lecz dzieje się to kosztem przyrody i środowiska, które nas otaczają. To może doprowadzić do destrukcji.


Wyobraźmy sobie, że wszyscy politycy, przedsiębiorcy czy naukowcy mieliby takie nastawienie, by nieustannie pędzić do przodu bez oglądania się na konsekwencje. W krótkim czasie doprowadzilibyśmy naszą planetę do ruiny. Roznieślibyśmy ją w pył, bo każdy chciałby pokazać pełnię swoich możliwości i rozwijać się bez ograniczeń.


Dzięki temu, że nie wszyscy są tacy i istnieją ludzie, którzy równoważą ten napęd, a czasem go wręcz hamują, udaje nam się uniknąć takiej skrajności. Osoby zdeterminowane wciąż się przebijają, ale nie mają całkowicie wolnej ręki, co w dłuższej perspektywie pozwala zachować balans.
Najskuteczniejsi, wśród nich, to ci, którzy poprzez swoje myślenie potrafią zaangażować innych do wykonania określonej czynności. Więc teraz wyobraźmy sobie, że selekcjonujemy takich ludzi. Grupujemy ich razem, podobnych do siebie i dajemy im wspólne zadanie, z którym się utożsamiają. Niezależnie od tego, czy to siły specjalne, biznesmeni, czy osoby, które mają marzenia i w końcu mogą je realizować, to właśnie oni i ich działania są kluczowe w każdej organizacji. To właśnie te osoby zmieniają świat.
 
Czy cechę „niezdolności do zaniechania” można trenować? Myślę, że jeśli znajdziesz coś, co jest częścią ciebie, coś, co sprawia ci przyjemność, co jest odpowiedzią na sens twojego życia lub daje ci ogromną frajdę, coś, co sprawia, że chce ci się wstawać rano, to nie ma potrzeby tego specjalnie trenować. Wystarczy po prostu to robić.